Jestem człowiekiem czynu. Nie lubię tracić czasu na mówienie. Robię to, co trzeba załatwić. Na swoim osiedlu, czyli w Polkowicach Dolnych, chcę wybudować więcej miejsc parkingowych i Centrum Piknikowe przy orliku, a w całym mieście więcej miejsc do rodzinnego uprawiania sportu. Dużą wagę przywiązuję do bezpieczeństwa publicznego. Jestem górnikiem w drugim pokoleniu. Moi rodzice przyjechali do Polkowic w 1977 roku. Niemal cała rodzina była i jest związana z KGHM. Ojciec pracował w ZG Rudna, mama w PHP Mercus, natomiast żona i jeden z braci również w ZG Rudna.
Wiem, czym jest ciężka praca i jestem dumny z przynależności do górniczej braci. Niosę pomoc jako ratownik górniczy.
Mam 44 lata, żonę Annę i syna Szymona – tegorocznego maturzystę Zespołu Szkół Narodów Zjednoczonej Europy w Polkowicach. Lubię piłkę nożną i kolarstwo. Wolny czas spędzam w przydomowym ogrodzie i na wycieczkach rowerowych z małżonką.